Wycieczki za granicę często bywają tańsze niż te krajowe. Mamy też zwyczaj wykupowania ich o wiele wcześniej, ponieważ wiąże się to z niższą ceną. Zyskujemy też pewność, że wszystko uda dopiąć się na ostatni guzik. Nie jesteśmy jednak w stanie przewidzieć jednego… Zbliża się termin wyjazdu, a niepokojące wiadomości w telewizji o konflikcie w naszym „raju” się nasilają. I nasuwa nam się pytanie. Jechać czy nie jechać? W biurze obsługi tłumaczą, że kurorty są z dala od zamieszek itp., ale my i tak zaczynamy czuć strach, że coś może się stać. Wtedy powstaje wiele pytań, jak chociażby czy dotrę szczęśliwie na miejsce, czy wrócę szczęśliwie do kraju, jak tutaj się bawić kiedy za ścianami kurortów ludzie walczą o wolność, stracę pieniądze. Pytania zaczynają się piętrzyć. Tak do końca sami nie wiemy co zrobimy. Jedni nie popuszczą i polecą mimo zagrożenia, aby poszukać również sensacji, inni zaś ustąpią i zostaną w domu licząc na to, że ktoś odda im pieniądze. Już raz miałem taką sytuację z wycieczką do Egiptu podczas wiosny ludów. Na szczęście wszystko się udało, ale powtórki już nigdy nie chcę.

Egipt wrze, a coraz większa liczba państw, w tym także Polska, zaleca swoim obywatelom udanie się na wycieczkę w innym kierunku. Turyści, którzy już mają wątpliwą przyjemność znajdować się na terenach ogarniętych zamieszkami, namawiani są do jak najpilniejszego opuszczenia kraju. Do krajów zaniepokojonych sytuacją należą również między innymi Stany Zjednoczone, Szwajcaria, Turcja oraz Holandia, a także Australia, Francja, Chiny, Belgia, Niemcy, Szwecja, Rosja oraz Finlandia. Całe zamieszanie dotyczy nie tylko zwykłych turystów, ale także lokalnych biznesmenów czy gwiazdy show-biznesu. Nawet sąsiednie kraje arabskie są zaniepokojone eskalacją problemu, więc zorganizowały dla swoich obywateli ewakuację z tych terenów, podobnie jak Turcja lub Azerbejdżan i Irak. Ważna informacja jest taka, że większość lotów „ewakuacyjnych” jest oczywiście darmowa.

Memoriał imienia Piotra Morawskiego to wielka, podróżnicza przygoda, której celem jest docenienie i nagrodzenie najciekawszych, amatorskich pomysłów na interesujące wyprawy po świecie. Przy wsparciu i współudziale kilku znanych firm, zajmujących się organizacją tego typu przedsięwzięć, autor najciekawszego pomysłu może mieć niepowtarzalną okazję wyjazdu na roku jako członek Alpinus Expedition Team. Piotr Morawski był himalaistą i człowiekiem ogarniętym pasją, którą starał się zarażać innych, stąd, z inicjatywy jego żony, Olgi Morawskiej, przed rokiem powstał pomysł organizacji memoriału jego imienia, który będzie nie tylko okazją do wspomnienia tego wybitnego człowieka, ale także nagrodzenia i docenienia ludzi podobnych jemu. Ma promować siłę, odwagę i energię, które cechowały Piotra Morawskiego, ale także zwracać uwagę na bezpieczeństwo podczas takich wypraw. Swoje pomysły i projekty w ramach konkursu można zgłaszać do końca stycznia.

Rozmawiając z wieloma osobami, które w ostatnim czasie wróciły do Polski po dłuższym pobycie zagranicą, dowiaduje się, że według nich- osób, które na co dzień nie miały styczności z realiami i rzeczywistością tego kraju- naprawdę wiele się zmieniło pod względem rozwoju miast i dróg. Dowiaduje się, że te największe, wojewódzkie miasta wyglądają teraz o wiele lepiej niż jeszcze kilka lat temu pod względem infrastruktury drogowej i urbanistycznej. Mało tego, znajomi dodają zawsze, że każde z tych większych miast ma zawsze coś, czym mogłoby bez najmniejszego problemu przyciągnąć masę turystów, tym bardziej że nie trudno znaleźć luksusowe apartamenty zakopane, łóżeczka drewniane dla dzieci, a w dodatku dynamicznie rozwija się agroturystyka Kaszuby. Jeśli nie są to miejsca związane w jakiś sposób z ciekawą historią dziejów naszego kraju, to mogą to być również różnego rodzaju nowe i nowoczesne atrakcje takie jak nowo wybudowane muzea, czy obserwatoria astronomiczne. W dodatku w naszym kraju można znaleźć produkty niedostępne za granica jak chociażby olej lniany budwig. Poza tym w Polsce ceny różnych usług jak chociażby ciąża porady, są dużo tańsze. Ja, jako osoba, która w Polsce przebywa na co dzień, nie zwróciłem na to w ogóle uwagi. Kolejny raz sprawdza się powiedzenie, że cudze chwalimy, a swojego nie znamy.

Co ciekawe, ale i poniekąd smutne wyjazdy zagranicę kojarzą się nam ostatnimi czasy nie tyle z wypoczynkiem, co z zarobkiem. Na przestrzeni ostatnich kilku lat bardzo duża liczba młodych osób opuściła Polskę w poszukiwaniu lepszej pracy, płacy i lepszych warunków życia, gdzieś poza granicami kraju. Przykre jest to, że jesteśmy w takiej sytuacji, która nie pozwala nam tak do końca myśleć o wyjeździe do jakiegoś innego kraju, jako o cudownej podróży do miejsca, w którym odpoczniemy, poszerzymy swoje horyzonty i poznamy inną kulturę. Cóż, niezwykle smutna, ale jednak prawdziwa zmiana dziejowa. Nie podróżujemy żeby się kształcić, lecz po to, aby zarobić nawet jeśli mamy wykonywać nieskomplikowaną pracę przy produkcji uszczelki. Ja osobiście mam- być może złudną i utopijną- nadzieję, że za kilka lat to się zmieni i z kraju będziemy wyjeżdżali tylko dla własnej przyjemności.

Mówi się, że podróże kształcą. To jest ten rodzaj prawdy, z którą się nie dyskutuje, bo każda podróż poszerza w jakiś sposób naszą wiedzę. Podróże jednak wydają się być i tak wciąż nie doceniane. Bowiem, gdyby nie ciekawość ludzka, która kazała człowiekowi sprawdzić, co jest za horyzontem, to nie odkrylibyśmy nigdy nowych kontynentów, krajów, ludów, przypraw. Bez podróżowania nie możliwy byłby także handel i wymiana handlowa, a więc nie byłoby pojęcia biznesu znanego na szerszą niż lokalna skala. Co za tym idzie, dziś nie moglibyśmy importować wielu rzeczy czy też surowców z innych krajów, ale także nie moglibyśmy eksportować swoich dóbr takich jak np. torby papierowe trójmiasto dla innych. Dlatego tak ważny w dzisiejszych czasach jest transport Kraków. Wtedy cywilizacja byłaby o wiele bardziej zacofana niż jest, a to wszystko dzięki podróżom, którymi człowiek zaspokajał swoją, własną ciekawość.

Czy można spędzić ciekawy weekend w Nowym Jorku mając przy sobie zaledwie sto dolarów? Może to się wydawać nieprawdopodobne, ale okazuje się całkiem możliwe do zrealizowania i to bez specjalnego oszczędzania na rozrywkach czy jedzeniu. Nawet na Manhattanie, który na pierwszy rzut oka może się wydać niesamowicie drogim miejscem. Oczywiście, jeśli ktoś ma w portfelu tysiące dolarów to i taką kwotę można z łatwością wydać, ale sto dolarów także jest możliwe do osiągnięcia. Wystarczy mieć przy sobie około 40 dolarów na posiłki, 30 na wydatki związane z rozrywką i kulturą, 20 na przejazdy metrem, a 10 na alkohol. W ten sposób za śmieszne pieniądze otrzymamy pełen wrażeń weekend po najbardziej wartych odwiedzenia punktach w Nowym Jorku. Cena oczywiście nie uwzględnia noclegów, ale jeśli mamy tam znajomych lub decydujemy się na wzięcie udziału w programach takich jak couchsurfing – nie powinno to stanowić problemu.

Skoro zima, to i narty. A jak wycieczka na narty za granicę, to często za pomocą linii lotniczych. Wiele osób może być niepewnych co do tego, w jaki sposób bezpiecznie i zgodnie z wszelkimi procedurami przewieźć tak nietypowy bagaż jakim są narty, wszak to nie akcesoria rowerowe które łatwo można spakować. Zależy to w głównej mierze od samego przewoźnika – przede wszystkim należy pamiętać o tym, że przewóz nart wiąże się z dopełnieniem dodatkowych formalności i opłatami, gdyż przewozi się je przecież w luku bagażowym, a nie z bagażem podręcznym. Dobrym pomysłem jest więc także zgłoszenie takiego bagażu przewoźnikowi lub organizatorowi wycieczki. Opłaty za przewóz nart, jeśli zgłosimy to wcześniej, to około 155 PLN, jeśli zrobimy to dopiero na lotnisku, musimy się liczyć z dodatkowymi 10 euro. Pamiętajmy również, że cały nasz bagaż, wraz ze sprzętem sportowym, nie powinien ważyć więcej niż 20 kilogramów, w przeciwnym razie za każdy dodatkowy kilogram będziemy musieli dopłacić kolejne 20 euro.

W dzisiejszych czasach podróże zagraniczne to żadne novum, a już na pewno nie jest to – tak jak dawniej – synonim luksusu. Dzięki biurom podróży dosłownie każdy i to wcale nie za duże pieniądze może pojechać na dłuższy odpoczynek do Grecji, Egiptu, Turcji, a nawet na Wyspy Kanaryjskie. Rzecz to piękna i niezwykle kształcąca, bo jeszcze dobrych 10 lub 15 lat temu, Polacy byli tym narodem, który charakteryzował się najmniejszym współczynnikiem obycia w świecie. Czuliśmy się jacyś „mali” i zaściankowi, tak jakbyś wcale europejczykami nie byli. Tymczasem europejczykami jesteśmy od zawsze, a nie od momentu przystąpienia do Unii Europejskiej. Nie mniej jednak akces do UE otworzył na pewną drogę rozwoju światopoglądowego. Zaczęliśmy odważniej korzystać z możliwości globalnych i kosmopolitycznych. A to wszystko tylko i wyłącznie dzięki podróżom.

Do pracy zagranicą garnął się przede wszystkim osoby młode. Jest tak z kilku powodów. Po pierwsze młodsi o wiele lepiej od starszych znają języki obce, a to przecież podstawa w przebywaniu na obczyźnie. Po drugie młodzi nie boją się wyzwań i nowych doświadczeń. Nie mają lęku związanego z tym, jak odnajdą się w nowej rzeczywistości i nie potrzeba jest im psychoterapia warszawa centrum, aby zaaklimatyzować się w nowym otoczeniu. Dla nich to po prostu wycieczka. Po trzecie – zarobki – zagranicą więcej można zarobić np. sprzedając koszule niż w Polsce nawet na kierowniczym stanowisku. Po czwarte w końcu osoby młode nie czują tak silnej więzi z ojczyzną. Czują się obywatelami świata i mogą przebywać wszędzie, oby było co jeść, pić i za co mieszkać. Starsi traktują życie jednak trochę inaczej, z pewnym sentymentem, Czy to jednak źle, że młodzi są tak odważni i otwarci? W końcu to oni za kilka lat będą tworzyli społeczeństwo polskie w większości, a dzięki takim doświadczeniom wystawiają sobie i Polsce dobrą wizytówkę.