wyjazdy

W dzisiejszych czasach podróże zagraniczne to żadne novum, a już na pewno nie jest to – tak jak dawniej – synonim luksusu. Dzięki biurom podróży dosłownie każdy i to wcale nie za duże pieniądze może pojechać na dłuższy odpoczynek do Grecji, Egiptu, Turcji, a nawet na Wyspy Kanaryjskie. Rzecz to piękna i niezwykle kształcąca, bo jeszcze dobrych 10 lub 15 lat temu, Polacy byli tym narodem, który charakteryzował się najmniejszym współczynnikiem obycia w świecie. Czuliśmy się jacyś „mali” i zaściankowi, tak jakbyś wcale europejczykami nie byli. Tymczasem europejczykami jesteśmy od zawsze, a nie od momentu przystąpienia do Unii Europejskiej. Nie mniej jednak akces do UE otworzył na pewną drogę rozwoju światopoglądowego. Zaczęliśmy odważniej korzystać z możliwości globalnych i kosmopolitycznych. A to wszystko tylko i wyłącznie dzięki podróżom.

Wyjazdy studenckie często organizowane są w ramach tak zwanej wymiany studenckiej. Najczęściej wymiana taka odbywa się dzięki programowi Erasmus. Wyjazdy takie zaowocować mają nie tylko poznaniem innych kultur i krajów, ale przede wszystkim poszerzeniu wiedzy, a czasem nawet odbyciu praktyk i nabrania doświadczenia zawodowego poza granicami kraju. Bywa też tak, że studentki które szukam chłopaka na takim wyjeździe znajdują męża. O samym programie wiem niewiele, jako człowiek, który studiowanie ma już dawno za sobą, niemniej jednak osoby, z którymi rozmawiam, a jeździły na takowe wymiany, wspominają to jako fenomenalne i życiowe doświadczenie. Cóż, to co dawniej było marzeniem, czyli kariera naukowa za granicą, obecnie staje się coraz bardziej powszechnym standardem. Wróży to dobrze nie tylko na przyszłość następnych pokoleń, ale przede wszystkim na przyszłość samego systemu edukacji.